poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mindfulness - trening uważności



Dziś oddaje w Wasze ręce krótką recenzję książki „Mindfulness. Trening uważności” autorstwa Mark’a Williams’a i Dany’ego Penman’a.

„Świat ma bzika na punkcie uważności (ang. mindfulness). To wspaniale, ponieważ odczuwamy dziś dotkliwy brak i nagląca potrzebę pewnego nieuchwytnego, a jednak ważnego elementu. Czasem intuicja bardzo wyraźnie nam podpowiada, że to, czego nam tak brakuje, to my sami: nasza chęć lub zdolność pełnego zaistnienia we własnym życiu i do przeżycia go tak, by było naprawdę ważne. W jedynym momencie, który istnieje, czyli teraz. Intuicja podpowiada nam również, że zasługujemy na to, by żyć w ten sposób, i że jesteśmy do tego zdolni.” – słowa J. Kabat-Zinn, ojca Mindfulness, otwierają lekturę książki.

Kto z nas nie chciałby żyć szczęśliwie? Kto nie chciałby być spokojny czy spełniony? Autorzy książki pomagają czytelnikom odnaleźć spokój w szalonym, pędzącym świecie. Prezentują pomysły i ćwiczenia wspierające w uważność w codziennym życiu, w rozpoznawaniu emocji, w budowaniu relacji czy komunikacji z otoczeniem.

Mindfulness oznacza bycie „w pełni umysłu”, definiuje uważność jako świadomość wyłaniającą się w wyniku kierowania uwagi w sposób celowy, nieosądzający, na chwilę bieżącą. W efekcie pozwala na widzenie rzeczy takimi, jakie są. Niby nic szczególnego, a jednak tak to tak wiele, by na chwilę zatrzymać się i pozwolić sobie na dostrzeżenie tego, co w nas prawdziwe. To zwrócenie się ku sobie pozwala na głębokie doświadczenie, można powiedzieć nawet pewnego rodzaju metamorfozę – własnych myśli i przekonań. Pozwala na rozpoznawanie emocji, a co za tym idzie bardziej spokojne i harmonijne życie.

Nie ma możliwości zatrzymania bodźca, który wywoła przykre wspomnienia, negatywne emocje czy oceniające myśli. Ale da się powstrzymać to, co dzieje się potem. Mamy wpływ na to, że błędne koło przestanie się nakręcać i wywoływać kolejne negatywne wspomnienie, emocje czy myśli.

Uważność zachęca do zerwania z pewnymi nieświadomymi, a wyuczonymi sposobami działania, myślenia i zachowania. Zachęca do poznania własnego autopilota, który nie pozwala na życie pełnią. Nasze przekonania tworzą rzeczywistość, tymczasem prawda jest taka, że to jedynie myśli. Mindfulness zachęca i umożliwia poznanie ich, a to doświadczenie wpływa na bardziej świadome wybory w życiu.

8 tygodni. Tyle trwa proces, którzy proponują autorzy. Podczas kolejnych tygodni „lekcji” można doświadczyć wglądu w kolejne tematy: uwolnienie się od autopilota, zdolność uważnej koncentracji, uważność ciała i oddechu, obserwacja emocji i myśli , zwrócenie się ku trudnościom, stres i wyczerpanie, aż po dokonywanie wyboru i akceptację.

Trening uważności to medytacja. Jednak, co ważne – medytacja w tym ujęciu to nie religia. To metoda pracy z umysłem, treningu jego świadomości. Nie zajmuje dużo czasu, ale wymaga cierpliwości i wytrwałości. A może jej uczy? Nie jest też skomplikowana, gdyż nie jest celem osiąganie czegokolwiek. To coś nowego, zwłaszcza dla tych, dla których potrzeba osiągania i sukcesu jest codziennością.

Od czego zacząć? Być może właśnie lektura tej książki będzie inspiracją do dalszych poszukiwań, albo do rozpoczęcia praktyki. Zachęcam do tej podróży.

Książkę możecie nabyć tu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz